Obróbka skrawaniem
Mały Sas zbliżał się do Murzyna. Gdyby się tylko otarł o spryskane miejsce, musiałby podzielić jego los i wyrzec się towarzystwa ludzi, lub przynajmniej pożegnać się z ubraniem. Im bliżej się przysuwał, tym dotkliwszy był zapach, który niemal zapierał mu dech. Wytrzymał go jednak mężnie. — No, wyciągnij rękę, stary! — rozkazał. — Nie mogę przecież podejść zbyt blisko. Bob wykonał polecenie.Aktywny wypoczynek to jeden z najzdrowszych i jak sie okazuje najciekawszych sposobów spędzenia urlopu bądź i całych wakacji. Nie koniecznie trzeba wydawać wielkich pieniędzy na taki wypoczynek, wystarczy chociażby rower i siłą swoich nóg, równie dobrym pomysłem jest spędzenie go na pływaniu np. w morzu, oczywiście pod nadzorem ratowników, jeśli mamy trochę pieniędzy możemy sobie zafundować jazdę obróbka skrawaniem skuterze wodnym lub nawet lot na paralotni.
Zsuwał się i ześlizgiwał, aż w końcu omal nie spadał na ziemię. Po czym znowu umieszczał się koło szyi i znowu ześlizgiwał się w sposób niezwykle zabawny. Zamiast siodła pod sobą miał koc, wiedział bowiem z poprzednich prób, że nie zdoła utrzymać się w siodle, a przy nieco szybszym tempie znalazłby się na ziemi. Nogi trzymał jak najdalej od konia. Gdy mu radzono, żeby przycisnął je do boków konia, odpowiadał: — Dlaczego mieć Bob ściskać nogami biedny koń? Biedny koń nie zrobić mu nic złego. moderatorzy Lekarka asfaltowa racjonalnie pisze smaczne karteczki.
